Niesamowity kot. Pierwszy raz żbika zobaczyłem kilka lat temu, podchodząc do bazy Łopience od strony Dołżycy. Czy był to mieszaniec, czy pełnej krwi żbik, nie wiem? Jakiś tydzień temu zostałem zaskoczony, przez kota dachowca. Z szerokim, tępo zakończonym ogonem. Kilka przecznic od mojego domu. Nie byłbym zdziwiony gdyby kocisko miało inne umaszczenie. A ten osobnik był bardzo podobny do żbika. Na dodatek na Mazowszu.
Dzięki za cudne fotki.


Odpowiedz z cytatem