.... jest gites ma rację i Jimi z Hero też dobrze doradzają...ponad miesiąc to trochę czasu jest... szkoda się zatrzymywać w jednym miejscu... chyba, że odkryjesz, że to właśnie to miejsce stworzone dla Ciebie... każda góra i dolina ma swój urok... wszystko zależy od nastawienia, ludzi których się spotka i wszystkich innych okoliczności od nas niezależnych... ale tego Ci nikt nie zagwarantuje... nawet sam sobie nie dasz rady tego zagwarantować....jedno jest pewne, że w przeciągu tego czasu nawet coś tam można zobaczyć... np. dojechać do Cisnej... dostać się w niedzielę na kolejkę ... przejechać do Balnicy... wyruszyć z niej do Roztok Górnych granicą... później na Okrąglik (zahaczyć o Jasło) i z niego przez Płaszę i Rabią Skałę na Rawki....później zejść do UG i do Wołosatego i przez Rozsypaniec i Halicz na Bukowe Berdo... dalej do Mucznego, lub Tarnawy i do Dźwiniacza i do Sanu źródeł.... później przez Łokieć do Stuposian... albo do nich stopem i wycieczka w stronę Otrytu... z niego można zejść w kierunku Sękowca i Zatwarnicy, a tam i na Dwernik Kamień niedaleko... na Połoninę Wetlińską, czy na Smerek... odwiedzić można też później Hulskie i Krywe i przemieścić się w stronę Studennnego i Terki... a następnie do Łopienki i zatoczyć koło do Cisnej... trasę można dowolnie modyfikować i parę miejsc noclegowych fajnych jest... choć w zależności od samopoczucia dobrze mieć namiot... a kiedy połkniesz po ponad miesiącu bakcyla... to będziesz przyjeżdżał i stwierdzisz, że miesiąc to jest pikuś w tym miejscu....