Należy się parę zdań po wycieczce.
Zaparkowałem pod "Drobnym", szybko przeszedłem ścieżką przyrodniczą aby go pooglądać i później udałem się w kierunku rezerwatu Gołoborze. Z niego kawałkiem drogą ku "Grubemu" i zaraz w las, by na przełaj wyjśc na grzbiet Patryji. No, nie był to najszczęśliwszy pomysł, ani Kozie Żebro ani Lackowa nie umywa sie do tego podejścia - nie ma to jak wyznaczyć sobie trasę na krechęAle było warto, na grzbiecie dość dobrze zachowane okopy z WW, więcej ich na S od wierzchołka, choć śnieg wyraźnie uwidocznił, że hieny kopią w miejscach pochówków, gdzie zasypało/zostali pochowani żołnierze w okopach
Parę krzyży ze związanych patyków.
Dalej zejście w kierunku Łysego Wierchu, na stoku jakby ktoś orkę zrobił, pocieszam się myślą, że to dziki, choć one chyba nie przesuwają aż tak wielkich kamieni, jakie widziałem.
Na Łysym Wierchu chciałem przede wszystkim zobaczyć miejsce, gdzie ponoć podłożono minę pod pozycje wojsk carskich. Lej owszem głęboki, ale nie na tyle, by pochować w nim tylu poległych o ilu się wspomina. Podobnej wielkości leje widziałem i nad Zyndranową i na stokach Weretyszowa. Tyle że to tereny również walk z IIWŚ.
Niestety, w owym leju na Łysym Wierchu oprócz 2 krzyży (jeden z tabliczką) dość świeży wykop...
Partyja tak mi dała w kość, że jak dowlokłem się do Kołonic, to po odwiedzeniu cerkwiska przeszedłem tylko skrajem lasu i nie szukałem tego cmentarza - zostanie do odkrycia dla kogoś innego.
Przy okazji - nagrobki na cmentarzu są betonowe i - wydaje mi się - na "jedno kopyto". To oryginały czy były dorobione przy remoncie cmentarza? Swoją drogą PGR-y strasznie zatarły ślady po dawnych mieszkańcach, w odwiedzanych byłych wsiach nie za bardzo było czego szukać...
Z Kołonic przez Czerteż i bezimienne wzgórze 752 do stokówki, później stokami Bagnistego, przez Bałandę do Rabe - woda w Rabskim ciepła nadpodziw. Na mapie oznaczony cmentarz i cerkwisko, na innej widziałem 2 krzyże. Udało się odnaleźć tylko jeden grób zaraz przy drodze, pewnie zlokalizowałem cerkwisko, natomiast drugiego krzyża ni widu ni słuchu. Przy cerkwisku pracował spych, równał ziemię pod samą granicę cerkwiska...?
Browar, proszę Cię, przypadkiem nie dawaj następnym razem, gdy będę o coś pytał, przysłów z niedźwiedziembo wilki mi wywołałeś, ale i tak sfrajerowałem
Szedłem drogą z Rabego by jeszcze odwiedzić kapliczkę Synarewa. Niedaleko miejsca sortowania kruszywa od strony potoku wydawało mi się, że widzę psa. Jako że schodząc do Rabego słyszałem szczekanie więc teraz odruchowo zawołałem swojego psa, by wziąść go na smycz jednocześnie obserwując zachowanie obcego. Ocknąłem się, że coś nie pasuje na psa i zobaczyłem, że jest jeszcze jeden wilk ok. 30m ode mnie - stał w cieniu i zauważyłem go dopiero, jak zaczął uciekać. Rzuciłem wszystko z rąk, złapałem aparat ale już zaczęły go gałęzie zasłaniać. Ja wiem, że na zdjęciach jest wilk, ale osoby postronne muszą się domyślać - zabrakło 2-3s![]()


Ale było warto, na grzbiecie dość dobrze zachowane okopy z WW, więcej ich na S od wierzchołka, choć śnieg wyraźnie uwidocznił, że hieny kopią w miejscach pochówków, gdzie zasypało/zostali pochowani żołnierze w okopach 
Odpowiedz z cytatem