Staram się jechać zawsze zjeżdżając przed Tarnowem... na wysokości najdalej na Wojnicz, ale czasami na wysokości Brzeska... później na Gorlice i Nowy Żmigród (fakt taki, że jeśli do Polańczyka to później trzeba w końcu odbić na północ), ale nigdy nie narzekałem mimo lokalnych, ale nie tak złych dróg... przerabiałem różne warianty... nawet przez Nowy Sącz, ale wydaje mi się, że przejazdów na trasie Tarnów - Pilzno - Jasło - Krosno - Sanok trzeba unikać... nigdy nie jechałem na tym odcinku wcześnie rano, ale w pozostałych porach dnia i w różnych dniach tygodnia, jeśli mnie podkusiło, aby pojechać kawałek dalej A4 to kląłem... bywa tak, że nic nie wyprzedzisz... i bywa tak, że się również wleczesz ... zawsze było coś nie tak... to co zyskiwałem na autostradzie - traciłem na tej trasie z dużą nawiązką.... robiąc 750 km w Bieszczady nie ma dla mnie praktycznie różnicy czy mam 50 km bliżej, czy dalej... liczy się spokój na drodze, ale jeśli masz możliwość przejechania tej trasy o szóstej rano to być może będzie to dobra trasa... w innych porach odradzam....


Odpowiedz z cytatem