Właśnie - nie zawsze. Ale chyba wyłącznie wtedy, kiedy wynika to z naturalnych, podstawowych potrzeb człowieka. Czyli np wtedy, kiedy człowiek chce iść wypasać bydełko na połoninie i wydepcze sobie ścieżkę dla siebie i bydełka to ta ścieżka "zrośnie się" w naturalny sposób z krajobrazem, podobnie np z kładką przerzuconą przez strumyk, w miejscu gdzie była niezbędna.
Taśmy i takie schody "z rozmachem" raczej będą zawsze odstawać od krajobrazu a nie z nim współgrać.
A może do każdego biletu dołączać garstkę ziemi, którą każdy wysypałby za siebie gdzieś na szlaku?Ci w "ryjących" butach i z "dźgającymi" kijami sypaliby podwójnie.
Może zasypalibyśmy wspólnie te wąwozy i wydeptane dziury.
Szlak był bardzo rozdeptany i coś trzeba było zrobić. Czy schody są najlepszą opcją ? Nie wiem, może tak, a może nie, może lepiej byłoby wyznaczyć nową ścieżkę a tej pozwolić zarosnąć.
Wiecie jak dostarczane są materiały do budowy schodów ? Helikopterem. Jak to się ma do idei Parku ?
Piskal, nie przekonuje mnie ta wersja.. :)
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
Mnie też nie. Gdy poprzednio wchodziłem tym szlakiem, a budowa schodów była w fazie początkowej materiały wciągano konno i ciągnikiem.
Osobiście widziałem jak targali belki na grzbiecie i współczułem im. Do pewnego momentu są przywożone traktorkiem a później pracownik robi za wielbłąda.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)