Niestety, ale po popularnych Bieszczadach z przyjemnością da się chodzić tylko zimą, kiedy zasłonięty jest cały ten syf barierkowo-schodkowy :(
Cieszę się, że miałem okazję chodzić po połoninach bez tego syfu.
No to teraz będzie o tyle trudniej, że barierki i tyczki po bokach miejscami mają mieć koło metra wysokości... A życzę sobie tyle (i więcej) śniegu