Kopy stąd nie widać.
Krzemień -> https://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1655&Ite mid=198
Kopy stąd nie widać.
Krzemień -> https://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1655&Ite mid=198
Miałem przyjemność (?) wczoraj przebyć całą trasę usianą schodami, tudzież ułatwieniami. Zdjęcia będą, ale później.
O ile do górnej granicy lasu i kawałek powyżej w kierunku )( (przełęcz) siodło to uwierzę, że materiały były dostarczane drogą naziemną, o tyle dalej, w okolicach )( siodło, między )( siodło a wiatą, a także wzdłuż całego trawersu Krzemienia, nie ma takiej możliwości, aby odbywało się to inaczej jak z powietrza. Stoją takie wielkie kupy drewna, belki o wymiarach na oko 10x15 cm długości 3-4m a w paczce jest ich z 20. Czasem paski puściły, więc belki są porozsypywane. Kilka palet zastretchowanych czarną folią zawierających metalowe kotwy do stopni. Dookoła pakunków nie ma śladu po czymkolwiek, coby to miało dowieźć.
Kończy się to zaraz jak mijamy trawers Krzemienia.
Póki co, dużo pracy przed nimi jeszcze. Jakoś średnio wierzę, aby zakończyli prace do końca czerwca. Może szlak na Tarnicę zdążą, ale dalej to wątpię.
...
Ostatnio edytowane przez uszatek_mis ; 15-06-2015 o 11:43 Powód: prosze o usunięcie tego postu
No więc zdjęcia są tu -> https://picasaweb.google.com/1078506...1506Bieszczady
Tak się składa, że pracuję przy budowie schodów, więc udzielę paru odpowiedzi na nurtujące pytania.
Kto wpadł na taki pomysł w BdPN tego nie wiem, ale mieszkam tu już 40 lat i w tym czasie park zrobił parę rzeczy które zmieniły Bieszczady z mego dzieciństwa nieodwracalnie.
Większość materiału na miejsce dostarczył śmigłowiec, ponieważ nie byłoby realne dotrzymanie terminu zakończenia prac bez takiej pomocy. W zeszłym roku sami wynosiliśmy belki na plecach, od granicy lasu w stronę siodła, lekko nie było. Do wiaty ciągnikiem drogą GOPR. Część materiału została błędnie rozłożona wzdłuż szlaku pod Krzemieniem, dębina i kotwy zostaną zniesione z powrotem do podejścia na Krzemień, tam powstaną kolejne schody. Myślę, że zakończenie prac nastąpi w określonym w umowie czasie, chociaż wiele zależy od pogody.To chyba na tyle w skrócie, czy schody i tyczki z taśmami powstrzymają dalszą dewastację szlaku tego nie wiem, ale za jakiś czas dowiemy się wszyscy. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to walcie śmiało.
Pozdrawiam,
Marcin
To już chyba nie do mnie, bicie piany na forum nic nie da, gdyby ludzie częściej zaglądali do dyrekcji i mówili o pewnych sprawach które leżą im na sercu, zapewne byłoby inaczej. Żeby było jasne, ja nie jestem zwolennikiem takich pomysłów jak ogrodzenie na Tarnicy i Haliczu, czy te nieszczęsne schody, ale wpływu na to nie mam, co innego turyści.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)