Ale co jest potwierdzone tym artykułem? "Najprawdopodobniej ludzkie kości, najprawdopodobniej podczas prac polowych, najprawdopodobniej na terenie cmentarza".
Nie wiem tylko, dlaczego żadne ze zdjęć nie pokazuje "zaoranego" cmentarza? Tytuł chwytliwy, kości owszem są ale być może zostały wykopane poza cmentarzem (w Bieszczadach nie zawsze i nie wszystkich chowano na cmentarzach) lub np. wykopali je ludzie z wykrywaczami metali (sam dwukrotnie spotkałem takie hieny łażące po cerkwiskach). Owszem, tereny po wsi zostały dość znacznie odmienione przez obecnego właściciela (jeździł tam ze dwa/trzy lata temu rębak i karczował co się dało) i mi się to wcale nie podoba ale skoro przeorano cmentarz to dlaczego nie ma ani jednego zdjęcia tego przeorania? Ta droga przez pola byla tam dawno.



Odpowiedz z cytatem