Mam nawet masywny zawias od drzwi tej cerkwi. Gdybym nie wziął pewno skończyłby na złomie w Lesku. Kowalska robota. Aczkolwiek mało zabytkowy bo to lata 20-te.
Widzę, że teren już zarósł.
Ludzkie kości w Biesach przestały na kimkolwiek w okolicy robić wrażenie BTW. Po okopach tego jest ile bądź.
Przy cerkwi był cmentarz na którym były też jakieś ( być może bardzo nieliczne w tym akurat miejscu) pochówki perwszowojenne. Świadczyły o tym resztki umundurowania oraz skór z oporządzenia.
Teren był niwelowany chyba z rok temu, albo i wczesniej, nie pamiętam bo spych stał tam dość długo. A wczesniej jeździł równo po po-pgr-owskiej łące, którą również niwelował. Prace odchaszczania Rabego rozpoczeły się chyba 3 lata temu, ale mogę się mylić +/- pół roku. Po co - nie wiem, ponieważ potem bardzo szybko zarosły. Być może chodziło o pozorowanie pożytecznych prac by ciągnąć dotacje.
Dlatego akurat twierdzenie, że jest to jakaś prowokacja przed rocznicą Wisły - jest mocno nietrafne.
Bulwers, który podłapała pani autorka jest zrozumiały, jednak chciałbym przypomnieć, żę nawet na katolickich cmentarzach praktykuje się bezpardonowy zwyczaj przekopywania mogił, jeśli nie ma opiekunów grobów, a sam grób nie jest akurat zwieńczony pomniczkiem podpadającym pod zabytek. Czyli nawet bardziej chodzi o samą zabytkową kamieniarkę niż o pochówek pod spodem. Taka prawda.
Mój dziadek skończył w masowej mogile na cmentarzu w Mielcu '44 , kwatera została już od tego czasu przekopana pewnie kilkakrotnie. Z grubsza udało się ustalić gdzie w ogóle leżał. Zmarł w pobliskim szpitalu.
Takie życie.


Odpowiedz z cytatem