Dziwię się ze Pan Admin. ucina przykre sprawy. A przecież warto, by zwrócono na nie uwagę. Słuchając mediow przejęłam się, ze w Bieszczadach tak marnie ludzienkom. Naiwnie uwierzyłam, ze piekno tej krainy i jej urok to również ludzie. Zamówiłam pobyt juz w czerwcu chcąc przyjechać na 8 dni - tak, by móc być na Festiwalu BA. Aby p. Administrator nie bał sie sądów - nie bedę podawać gdzie! Pod koniec lipca potwierdzałam rezerwację (ba nawet uprzejmie zgodzono się na psa). I... pieknie było do 11.08 - zadzwoniłam grzecznosciowo, by przekazać gospodarzom, ze będę na drugi dzień wieczorem. I co- dowiedziałąm się, ze niestety - bo Państwu 'singiel' z psem psuje koniunkture w 'sezonie' i już przyjęto gości z dostawką dla dzieci. Ironicznie dla mnie brzmiał przemiły głos - zapraszamy panią w innym terminie. Jeśli tak gospodarze z Bieszczad bedą traktować klijentow to niech nie narzekają potem na skutki. Festiwale nie sa wieczne. A w poźniejszym terminie... Prosze Pani - to ja wolę przyjaźniejsze krainy. Magura czy nowosądeczczyzna - równie piekne, (a trzeba dodać - knajpki czystsze i kilometraż mniejszy).