Koledze xltx mogę powiedzieć, że nie ma się czego obawiać ze strony tzw. miejscowej ludności. Pisze tak zawnej, bo ludność o ile jest, jest bardzo przemieszana, a w wielu dawnych miejscowościach nie ma jej wcale. Nie znaczy to, że czasem nie można usłyszeć uszczypliwych uwag z tym, że na podchmielonych facetów pod sklepami, którzy chcą wymusić pożyczkę nie ma co zwracać uwagi, tak jest w całym kraju.
Kiedyś taki jeden, niezbyt czysty gość powiedział coś niegrzecznego i wtedy inny(miejscowy Łemko) huknął na niego żeby się nie wygłupiał i nie zniechęcał ludzi do odwiedzania ich wioski(Smolnik n/O).

Bardzo lubię spotkania z ludzmi z innych regionów kraju. Nawet w pracy mam takie hobby, żeby zgadnąć po mowie skąd przyjechał dany kierowca. Rejestracja dużo podpowiada z tym, że dzisiaj to nie jest takie jednoznaczne. Najłatwiej rozpoznać po mowie Ślązaka, Krakusa i od Myślenic z ich polem zamiast na dworze i śpiewnym przeciąganiem końcówek. Ludzi ze ściany wschodniej już od Krasnegostawu lekko śledzikują a pod Tomaszowem Lubelskim bardzo. Co innego gdy rozmawiają ze mną a co innego ze sobą, trzeba dobrze się wsłuchiwać. Nas z nad lubelskiej Wisły też podobno rozpoznają z tym, że my kiedyś mieszkaliśmy w środku Polski i według "niezależnych" ekspertów nasza mowa jest wzorcowa .