Uwielbiałem czytać Jego posty.
Na wpół filozoficzne, na wpół poetyckie.
Zawsze były dla mnie łamigłówką.
Zdaję sobie sprawę, że aby wchłonąć
tą esencję Jego postów - trzeba Go poznać.
Ja nie miałem tego szczęścia.

Będzie mi dźwięczał w uszach Jego link
z końca stycznia tego roku
(https://www.youtube.com/watch?v=MG1gR7fyN4Q).

Nie mówię więc żegnaj.
Do zobaczenia więc w Nigdziebądź