Łukasz, czyli trzykropkiinicwiecej , odszedł dzisiaj w szpitalu w Sanoku. Traktowałam go jak brata. Jest osobą o największym sercu jaką spotkałam na tym świecie. Tak chciałam mu pomóc. Rozmawialiśmy w środę jeszcze.
Łukasz, czyli trzykropkiinicwiecej , odszedł dzisiaj w szpitalu w Sanoku. Traktowałam go jak brata. Jest osobą o największym sercu jaką spotkałam na tym świecie. Tak chciałam mu pomóc. Rozmawialiśmy w środę jeszcze.
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)