Zamieszczone przez bartolomeo w Wierzbicy pierwsze kroki skierowaliśmy do pałacu Lityńskich... ale nie zastaliśmy gospodarzy. Pewnie gdzieś wyszli, może nawet na dłużej. Tak, na pewno wyszli na dłużej, bo z drugiej strony pałacu też okna były mocno pozamykane.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zasady na forum