Z cmentarza wkleję tylko jedno zdjęcie:



Zwróćcie uwagę na misternie poskładaną podstawę, ten krzyż jeszcze niedawno leżał w trawie a być może nawet i pod nią. To kolejny z odwiedzonych przez nas cmentarzy, na którym widać ciężką pracę włożoną w jego odnowienie. Niestety nie udało nam się spotkać z pracującymi na cmentarzu bo akurat tego dnia byli na wycieczce w Zamościu.

Ponieważ zasiedzieliśmy się w Gorajcu zmieniamy plan i do Cieszanowa jedziemy bezpośrednio a nie przez Kowalówkę.