To powiem Partyzancie o co może iść z tym wątkiem....Może powstał dlatego, aby ktoś... dajmy na ten przykład moja osoba mogła napisać tak...
Do Ukraińca pod nazwiskiem X, czy Y nic nie mam... w sumie dlaczego też miałbym im źle życzyć? Niech się ludziom dobrze wiedzie. Patrzę jednak na to wszystko i wydaje mi się, że naród ten już po 90 roku swoją szansę raz zmarnował.... nie to, że jestem przeciwnikiem, aby komuś dawać następną szansę. Bardziej krytycznie jednak popatrzeć wtedy chyba należy. Kilka razy się z Ukraińcami osobiście zetknąłem i różnie bywało... niby ok, ale po jakimś (zaznaczam) dłuższym czasie jakiś dystans można było zauważyć... może dystans to określenie na wyrost, ale pewne symptomy różnic. No cóż... w końcu nie jesteśmy jednym narodem to i różnice muszą być, a czasem do bliskiego sąsiada mamy więcej obiekcji, bo i do czynienia ze sobą więcej mamy.
Siedzimy sobie przy ognisku z pewnym Ukraińcem. Jest przyjemnie. Rozmawiamy i śmiejemy się. Główne tematy... góry, las, muzyka. Wódeczka też była i po wypiciu którejś tam flaszki Ukrainiec mówi, że ruscy to ich jak chodził do szkoły, na nas napuszczali i buntowali przeciwko. My grzecznie czekamy, aż sytuacja się rozwinie, bo widać, że do tego prowadzi. Po jakimś czasie padło stwierdzenie, że On musiał się tu napracować i że ciężko i za ileś tam zeta w agroturystyce wszystko robił i nawet kible sprzątał. Ba... komu jet lekko... większość Polaków, ale też Ukraińców powie, że ciężko. Ridol na to mu mówi... to po co przyjeżdżałeś, przecież nie musiałeś i sam się na to zgodziłeś. Wiesz.. (mówi)... u nas bieda. Gadka , szmatka dalej się ciągnie... i w pewnym momencie mówi... ale wy to dla nas tacy dobrzy też nie jesteście i trochę ucierpieliśmy. W tym momencie rozbolała mnie głowa, zacisnąłem gębę i poszedłem spać.
Co mu miałem powiedzieć? .... że ma rację i zapomnijmy wyrządzone sobie krzywdy i tak ogólnie... pokój i miłość.... a może , że od strony mojej żony, to oni pół rodziny wyrezali ( tu kawałek tekstu zlikwidowałem, bo może za dosadny)... no co tu można powiedzieć?
Tej rozmowy też nie sprowokowaliśmy.
To jest tylko drobny przykład w małym światku, a w którym miejscu są narody to się dopiero chyba okaże.


Odpowiedz z cytatem