PeTeTeKa to taka lekko skostniała instytucja. Tkwi trochę w PRL. Ma jakieś swoje zasady, historię, a wolny rynek ją przerasta. Śrubuje ceny dzierżaw i wydaje im się, że to jest właśnie kapitalizm, a dzierżawca zbije kokosy i jeszcze zainwestuje w obiekt. Z drugiej strony dziwię się dzierżawcom, że słabo kalkulują.... czy wziąć jakiś obiekt, czy też nie. Przy dzisiejszych cenach dzierżaw to chyba tylko karkonoskie i tatrzańskie molochy dają jakoś radę.... bo duże i ruch ponadprzeciętny... z inwestycjami jednak już tak różowo nie jest. Towarzystwo powinno się cieszyć, gdy ich obiekty się rozwijają, samofinansują i rosną w siłę, a tak jak jest to tylko liczenie na .... komornika. Obiekty fajne i klimatyczne nikną....ale w końcu ich schroniska i mogą sobie prowadzić taką politykę jaka im pasuje.


Odpowiedz z cytatem