Zgadzam się z Basią i Przemollą. Jednak w tej chwili sięgnęłam trochę wstecz i poczytałam książkę Edwarda Moskały dotyczącą historii wszystkich obiektów PTTK -stan na rok 1979. Przeglądnęłam też jakże piękne zadania statutowe Stowarzyszenia PTTK.

"1. CELEM STATUTOWYM PTTK JEST DZIAŁALNOSC W ZAKRESIE KULTURY FIZYCZNEJ, KULTURY, OSWIATY I OCHRONY SRODOWISKA.
2. CELAMI STATUTOWYMI PTTK SA RÓWNIEZ INNE DZIAŁANIA ZE SFERY ZADAN PUBLICZNYCH W ZAKRESIE: (...)
4) PROMOCJI ZATRUDNIENIA I AKTYWIZACJI ZAWODOWEJ OSÓB POZOSTAJACYCH BEZ PRACY I ZAGROZONYCH ZWOLNIENIEM Z PRACY,
5) POMOCY SPOŁECZNEJ, W TYM POMOCY RODZINOM I OSOBOM W TRUDNEJ SYTUACJI ZYCIOWEJ ORAZ WYRÓWNYWANIA SZANS TYCH RODZIN I OSÓB,
6) DZIAŁALNOSCI CHARYTATYWNEJ"

Ah, wzruszyłam się. Wiem, że Stowarzyszenie PTTK składa się z pięknych idei, pięknych działań polegających na szerzeniu kultury, organizowaniu rajdów, kursów przewodnickich, dających odznaki za zdobycze górskie. I ma piękną historię, wspaniałych członków obecnych i w przeszłości, wspaniałych działaczy związanych z turystyką kwalifikowaną i poznawaniem gór i szerzeniem kultury górskiej i tak dalej. Ale należy pamiętać, że współpracuje także z wyżej wymienionymi spółkami zoo które noszą w swojej nazwie także nazwą owego Stowarzyszenia. Udzielają im swojej nazwy. To, że tamte zwiazane z dzierżawą obiektów to inna osobowość prawna moim zdaniem ma tylko i wyłącznie znaczenie pod względem prawnym. Należy pamiętać, że wyżej wymieniona spółka a także wcześniejsze jej odmiany wywodzą się ze Stowarzyszenia PTTK -i mało tego -Stowarzyszenie współpracuje z nimi w sposób nieodłączny. Dlatego powinni czuć się mentalnie współodpowiedzialni za poczynania tych drugich. Nie mówię o odpowiedzialności prawnej -bo to inne osoby prawne. Ale o odpowiedzialność mentalną, związaną z tradycją i kulturą (którą nota bene tak ceni sobie Stowarzyszenie). Jeżeli współpracujesz z kimś i użyczasz mu swojej nazwy -trudno ale powinieneś czuć się współodpowiedzialny. Jednak to jest tak złożona sytuacja, że nie sposób oddzielić wspólpracy stowarzyszenia ze spółkami zoo. Nie oznacza też, że nie lubię stowarzyszenia -mam mieszane uczucia z różnych innych powodów ale zastanawiam się nad zapisem do koła, niemniej mam żal że tolerują politykę firm z którymi współpracują.