Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Jaworski Zobacz posta
(...) Pamiętam, że właśnie na te górki wchodziłem z ciocią Teresą, żoną kuzyna Taty, przy okazji zbierania "jafyn" - czarnych borówek. Chciałem przypomnieć sobie tamtejsze ścieżki. Ktoś z rodziny popukał się w czoło - ścieżki w tym lesie rzeczywiście były, ale... za komuny. W ostatnich latach las całkowicie "zarósł". Dróg leśnych już nie ma. Jagodziska w większości zduszone przez gęste poszycie. Na krawędzi lasu i na niektórych ocalałych, lecz coraz mniejszych polanach, rosną jedynie "czornici" - jeżyny.(...)
W jakimś sensie te emocje związane z powrotem do miejsc z przeszłości są mi bardzo bliskie. Tak jest z moimi powrotami do Leska i w Bieszczady. I chociaż staram się być tam jak najczęściej i nie jest to ani za granicą ani na końcu świata to zawsze zdarzają się takie chwile, kiedy jakiś znajomy widok, ścieżka wśród pól, dawno nie widziana twarz albo znajomy zapach budzą wzruszenie. Mojej rodziny nikt nie wypędzał, nadal tam mieszka (choć z roku na rok coraz dłuższe są wizyty na cmentarzach...), moi rodzice po prostu wybrali według nich lepszą lokalizację, ale i tak mam poczucie jakiegoś "raju utraconego" i emocjonalnie jestem z miejscem gdzie się urodziłam bardzo związana. Myślę, że dla Twojego Taty zdjęcia z tej kresowej podróży i Wasze relacje były niezwykłym przeżyciem.
Fajnie, że chciałeś się tym wszystkim podzielić też z nami :)))