A kawałeczek za wsią Rusin przekroczyliśmy najwyższy na całej trasie punkt, około 300 m npmZdobyliśmy Grzędę Sokalską! Dalej było już tylko w dół, prosto do Waręża!
![]()
A kawałeczek za wsią Rusin przekroczyliśmy najwyższy na całej trasie punkt, około 300 m npmZdobyliśmy Grzędę Sokalską! Dalej było już tylko w dół, prosto do Waręża!
![]()
Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 03-09-2015 o 21:57 Powód: Literówka
Waręż, dawniej miasteczko od czasów Zygmunta Starego, dziś wioska na końcu świata leżąca o krok od granicy z Polską.
W czasach świetności powstał tu kościół przy kolegium pijarów (to ci zakonnicy którzy specjalizowali się w prowadzeniu szkół)
.
.
Po zmianie granic w 1951 roku, zamieszkujących te okolice ludzi przesiedlono w Bieszczady. Ich domy zostały zasiedlone zbieraniną z całego Związku Radzieckiego.
Chyba nie do końca uwierzyli że to jest ich miejsce. Cała miejscowość robi przygnębiające wrażenie potęgowane przez liczne ruiny gospodarcze.
Kościół pw. św. Marka (pijarów) na obrazkach, przedstawionych przez kolegów nie wygląda wcale źle. Wygląda nawet okazale. Z bliska też wygląda okazale ale znacznie gorzej.
A to są przykłady innych, licznych ruin.
W ogólnym podsumowaniu uznaliśmy Waręż za jedno ze smutniejszych miejsc, w których kiedyś byliśmy.
Tam, gdzie zachowały się stropy (zakrystia, prezbiterium, przedsionek) zachowały się resztki polichromii. Nad nawą dachu nie ma od kilkudziesięciu lat, tam też podłoga zapadła się odsłaniając piwnice. Tak jak napisał Wojtek obraz całości (nie tylko samego kościoła) jest przygnębiający.
Zakrystia:
Prezbiterium z ołtarzem:
"Schody" na wieżę
![]()
Opuszczając Waręż mijamy po drodze zagubioną kapliczkę , której puste wnęki czekają na powrót świętych
.
.
Kierujemy się na wschód.
Naszym następnym celem jest miasto Sokal które liczy ponad 20 tys. mieszkańców .
Zanim tam dotrzemy mijamy po drodze kolejne wioski a w nich cmentarze, na których Wojtek wciąż odnajduje swoje ulubione " bruśniaczki"
.
.
W Sokalu przekraczamy kładką rzekę Bug którą miejscowi nazywają Zachodnim Bugiem. Dlaczego ?
.
.
To spokojne , ładne miasteczko stwarza pozytywne wrażenie, dlatego zsiadamy z rowerów i na centralnym deptaku zajmujemy miejsca w plenerowej knajpce .
Co by się posilić zamawiamy pierogi , solankę i jakiś złocisty płyn rozlewany z beczek.
Przed naszymi oczami widok który jest kwintesencją współczesnej Ukrainy.
Oto on. Na pierwszym planie pomnik Tarasa Szewczenki umiejscowiony przed halą targową - ot przepraszam - to już nie jest hala tylko na powrót kościół.
Na jego fasadzie patriotyczne hasła i zdjęcia poległych na Majdanie tzw Niebiańska Sotnia. Wokół zadbany skwer, kwiaty, iglaki.
.
![]()
Ta kolejna wioska to było Opulsko (obecnie Опільсько, czytaj: Opilsko). Ale nikogo opitego we wsi nie znaleźliśmy;-) A "bruśniaczki" także i tutaj odnalazłem, trochę emulsją podrasowane.
Oto owa plenerowa knajpka, wraz z rowerami. Ten pierwszy z lewej, to nie nasz.
![]()
Ostatnio edytowane przez Wojtek Pysz ; 05-09-2015 o 14:43 Powód: liter.
Przed obiadem zaglądamy jeszcze do kościoła w Sokalu:
A po obiedzie oglądamy park i ruiny synagogi
i opuszczamy Sokal. Ale niedługo z przyjemnością tu wrócimy![]()
Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 05-09-2015 o 18:09 Powód: Literówka
Wrócimy, wrócimy. Wyjeżdżamy niedaleko, do odległego o 10 km Tartakowa. A w Tartakowie rowery stanęły przy murze i wszyscy coś oglądają. Przy okazji niektórzy suszą namioty.
A co oglądają, zobaczymy, gdy wyjdę za mur. To dawny kościół pw. św. Michała, w którym znajdował się słynący łaskami obraz Matki Bożej Tartakowskiej (obecnie w Łukawcu k. Lubaczowa). Rozpoczęty remont został kilka lat temu przerwany, bo brakło pieniędzy. Niedługo remontu będą wymagać rusztowania.
![]()
W Tartakowie jest jeszcze jeden ciekawy obiekt z przełomu XIX / XX wieku to pałac Lanckorońskich. Los pozwolił mu przetrwać obie wojny światowe oraz wyniszczający system komunistyczny kiedy to służył za biura kołchozu.
.
.
Brak dachu na tym pałacu to skutek pożaru który dokonał zniszczeń w 1995 roku,
Zachwyca fasada gdzie klinkierowe płaszczyzny zdobią piękne ornamenty okienne
.
.
Niestety wnętrze nie prezentuje się już tak dobrze. Sala balowa to tylko przestrzeń do wyobraźni jak to było dawniej.
.
![]()
Zapowiadane było, że do Sokala jeszcze wrócimy. Dla najmłodszych czytelników: Сокаль = Sokal
Na sokalskim cmentarzu - jak zwykle - szukam nagrobków bruśnieńskich. Jest ich tu kilkadziesiąt. Na tym zdjęciu naliczyłem sześć.
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)