Opuszczając Waręż mijamy po drodze zagubioną kapliczkę , której puste wnęki czekają na powrót świętych
.
.
Kierujemy się na wschód.
Naszym następnym celem jest miasto Sokal które liczy ponad 20 tys. mieszkańców .
Zanim tam dotrzemy mijamy po drodze kolejne wioski a w nich cmentarze, na których Wojtek wciąż odnajduje swoje ulubione " bruśniaczki"
.
.
W Sokalu przekraczamy kładką rzekę Bug którą miejscowi nazywają Zachodnim Bugiem. Dlaczego ?
.
.
To spokojne , ładne miasteczko stwarza pozytywne wrażenie, dlatego zsiadamy z rowerów i na centralnym deptaku zajmujemy miejsca w plenerowej knajpce .
Co by się posilić zamawiamy pierogi , solankę i jakiś złocisty płyn rozlewany z beczek.
Przed naszymi oczami widok który jest kwintesencją współczesnej Ukrainy.
Oto on. Na pierwszym planie pomnik Tarasa Szewczenki umiejscowiony przed halą targową - ot przepraszam - to już nie jest hala tylko na powrót kościół.
Na jego fasadzie patriotyczne hasła i zdjęcia poległych na Majdanie tzw Niebiańska Sotnia. Wokół zadbany skwer, kwiaty, iglaki.
.
![]()





Odpowiedz z cytatem