Witaj Marku

A właśnie jesteś w błędzie! Pamiętasz jak niegdyś na Połoninę Wetlińską nie można było wejść z przełęczy? To była ścieżka, dzika, ale ponieważ tabuny typowych turystów podjeżdżających autokarami na przełęcz, z przewodnikami bieszczadzkimi (sic!) na czele walili tamtędy, zalegalizowano to. Masz tam żółty szlak i trasę jak nie przymierzając w Opolu ulica. Na swoich stronach mam zdjęcie z Połoniny Wetlińskiej - wąska, cudna ścieżka na szerokość jednej osoby. Po obu stronach trawa po pas. I co z tego?

W tym roku widziałem jak całkiem zieloni "turyści" próbowali dostać się na Kińczyk Bukowski z Bukowca. Nie oni jedni. Tabuny waliły stamtąd!

Stąd ta złośliwość w moim poście.

Ale faktycznie - po paru zabiegach można legalnie tamtędy pójść.
A temat wart zachodu! Bo do czego taka dalsza ekspansja ma prowadzić?

Pozdrawiam