Zapewniam, że posiadał(em). -:). I to aż dwukrotnie, w 2000 i 2001 roku.
-można, ale lepiej nie w pojedynkę, dobra grupa to 3-5 osób
-można, ale najlepiej z radiem, przez które można krzyknąć do SG lub Parku-telefony kończą zasięg na Kińczyku
-można, ale trzeba mieć pozwolenie z BdPNu i być zgłoszonym w Ustrzykach w SG
-można legalnie od drugiej strony, gdyż Ukraińcy wyznakowali tam zielony szlak turystyczny
-trzeba, bo jest tam naprawdę ładnie
- a ludzie i tak łażą, a SG naprawdę pilnuje...

a dlaczego nie udostępniają? mniej więcej zacytuję wspólną odpowiedź Straży Parku i SG, którą kiedyś otrzymałem przy ognisku w Wołosatym:
za daleko od cywilizacji, brak bazy turystycznej, długi odcinek bez możliwości zejścia pośredniego, ochrona przyrody, no i sąsiedztwo...
Pozdrawiam
sofron