Znam takich co ćwiczyli, niekoniecznie sianki ale sąsiednia wioska. Niemniej nikt na tym publicznym forum nie udzieli Ci takich informacji. A historia była dość zabawna, oczywiście straż graniczna nie próżnuje.
Znam takich co ćwiczyli, niekoniecznie sianki ale sąsiednia wioska. Niemniej nikt na tym publicznym forum nie udzieli Ci takich informacji. A historia była dość zabawna, oczywiście straż graniczna nie próżnuje.
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)