Coś mi się zdaje, to pokrzyk wilcza jagoda, zwany też "beladonną". Jest to roślinka chroniona i silnie trująca.
Za dawkę śmiertelną przyjęto 10-20 owoców u ludzi dorosłych, a zaledwie kilka, np. 3-4, u dzieci.
Pokrzyk cieszył się dużym powodzeniem u Rzymianek jako środek rozszerzający źrenice, zwiększający blask oczu oraz skutecznie przyspieszający i pogłębiający oddech (stąd nazwa łacińska rośliny - piękna pani).
Obecnie z liści pokrzyku produkuje się atropinę.
No chyba ze to nie jest pokrzyk... Derty powinien sie wypowiedziec, w koncu on jest z lasu. :)