Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 26

Wątek: Dziurawym traktem do Dobromila

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    My z Waderą postanowiłyśmy jednak wrócić do Popowic, by odnaleźć drogę, w którą miałyśmy odbić. Wjeżdżamy w pierwszą, która wyprowadza nas pod czyjś dom. Wracamy. Odpalamy gps. Gps wyprowadza nas ... w pole aż żeśmy się uśmiały. Wracamy i próbujemy kolejnej. Aż w końcu pomyślałyśmy bez giepeesa - "czyżby to była droga koło przystanku, koło tablicy Szwejka!". Zgadzało się. Podążyłyśmy w kierunku Chidnowic. Znów natknęłyśmy się na ładny przystanek na skrzyżowaniu, gdzie drogi prowadziły -jedna do Dobromila, druga do Mościsk. My udałyśmy się tą na Mościska po drodze mijając kopiec upamiętniający wydarzenia z drugiej wojny.

    IMG_2719.jpg

    Dojechałyśmy do Chidnowic. Tu znów zobaczyłyśmy patriotyczny przystanek.

    IMG_2721.jpg

    Dalej, zgodnie z planem, odbiłyśmy do wsi Hussaków. Tam napotkałyśmy dobrze oznakowane skrzyżowanie, które podpowiedziało nam, którędy dojechać do wsi Radochońce.

    IMG_2725.jpg

    Wieś Radochońce bezsprzecznie okrzyknęłyśmy końcem świata. Po samym środku naszego traktu chodziło co rusz stado kur, gęsi czy krów, które usuwały się grzecznie, gdy nadjeżdżałyśmy. Zwróćcie uwagę na stylowy, niebieski traktor.

    IMG_2729.jpg

    Wieś nazywałyśmy końcem świata, ponieważ tutaj kończyła się już droga. Tutaj miałyśmy odbić w pola i ścieżką podążyć dalej. Dojechałyśmy do końca drogi. W szczerym polu odpalamy gps. Uśmiechamy się drapiąc się po głowie. Na szczęście za chwilę przejeżdża pan z wozem, który ciągnie koń. Pytamy o drogę do Gdeszyc. Spadł nam z nieba. Udeptanych ścieżek było bowiem kilka, rozchodziły się one w bardzo różne strony i ciężko było nam ocenić, którą powinnyśmy iść. Pan wskazał jedną, najlepszą, która ukazała się nam kilkadziesiąt metrów dalej. Przepiękną polną dróżką wjechałyśmy na górkę. Był to chyba najprzyjemniejszy odcinek tego dnia. Po drugiej stronie góry były Gdeszyce. Po drugiej stronie góry był już zupełnie inny świat. Radochońce to bardzo biedna wieś, gdzie droga się urywa. Gdeszyce z kolei zrobiły wrażenie wsi wcale nie biednej -ładne domy, piękne, stylowe podwórka, dobrze zaopatrzony sklep, ludzie jakoś tak lepiej ubrani, nawet przystanek jakiś taki jakby bardziej nowoczesny. Zamiast burka czy innego kundla, przybiegł do nas ładny piesio. Oczywiście nie brakowało też typowych ukraińskich domów. Zanim jednak zajechałyśmy do wsi -zwiedziłyśmy cmentarz, który znajdował się u podnóża górki, z której zjechałyśmy. Wystawne groby sugerowały, że spoczywają tu też zamożni dawni mieszkańcy. Prawie każdy grób posiadał zdjęcie w nim spoczywającego. Oprócz wielu kiczowatych, było kilka ciekawych.

    IMG_2730.jpg IMG_2731.jpg IMG_2732.jpg IMG_2735.jpg

    Tu zamieniłyśmy kilka zdań z paniami, które także przebywały na cmentarzu. Potem udałyśmy się do wioski (Gdeszyce).
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar wadera
    Na forum od
    03.2008
    Rodem z
    okolice Lublina duszą zawsze conajmniej 1000 m npm
    Postów
    259

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Uff jeszcze czuję te 82 kilometry w d..........
    „Life is brutal and full off zasadzkas”.

  3. #3
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Tak, Ukraińskie 82 km to nie jest to samo, co 82 km po polskich drogach lub dróżkach :< Tam bardziej tyłek dostaje w kość!
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Gdy się obudziliśmy, zobaczyliśmy dwie góry: postrzępioną Ślepa Góra z zamkiem po lewej i szpiczastą Czarną Górę z klasztorem bazylianów po prawej. A nad nami - przewody linii energetycznej.


    Potem był szalony zjazd w dół, do drogi ...


    ... i śniadanko na tyłach ratusza.


    Najbardziej smakowała gorąca kawa, podawana na stylowym stole w eleganckich filiżankach.


    W oczekiwaniu na przyjazd mocnej podgrupy nr 3, 2/3 załgi udało się na polską mszę św. do kościoła Przemienienia Pańskiego.

  5. #5
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,310

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Nie ma to jak odrobina luksusu w drodze, jedynka Wojtka jest chyba większa niż dwójka dziewczyn

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar wadera
    Na forum od
    03.2008
    Rodem z
    okolice Lublina duszą zawsze conajmniej 1000 m npm
    Postów
    259

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Obawiam się,że niezauważyłeś jedynki Jimi bo jest taka mała
    „Life is brutal and full off zasadzkas”.

  7. #7
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Mała nie mała! Haha, to ja też wrzucę fotki z rana i śmigamy dalej !

    IMG_2740.jpg IMG_2741.jpg IMG_2742.jpg
    Ostatnio edytowane przez Jimi ; 16-09-2015 o 08:33
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  8. #8
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    (...)
    Grupa składała się z trzech podgrup, początkowo jadących oddzielnie:
    • podgrupa nr 1 była jednoosobowa i wyruszyła ze Stanisławczyka 12.09 o godz. 6:00;
    • podgrupa nr 2 była dwuosobnowa i wyruszyła z Przemyśla 12.09 o godz. 9:00;
    • podgrupa nr 3 była (już się pewnie czytelnicy domyślili) trzyosobowa i wyruszyła z Hermanowic 13.09 o godz 8:00.

    (...)
    Muszę wnieść delikatną poprawkę dotyczącą podgrupy nr 3, gdyż ta składała się z podzbioru A - jednoosobowego oraz podzbioru B - dwuosobowego. Podzbiór A wyruszył z centrum Przemyśla
    rower1.jpg
    około godziny 6.20 i rozgarniając przednim kołem gęstą mgłę
    rower2.jpg
    brnął sobie powoli dwukrotnie forsując Wiar po śmiało rozpostartych kładkach
    rower3.jpg rower4.jpg
    i mijając zarośnięte tory linii "Przemytniczka"
    rower5.jpg
    dotarł na dworzec główny w Hermanowicach
    rower6.jpg
    Stąd podzbiór A podgrupy 3 dotoczył się ze szronem we włosach do sklepu spożywczego w tej wsi i się sielanka skończyła. Na parkingu przed sklepem nadział się na dwuosobowy podzbiór B, który w krótkim czasie doprowadził podzbiór A do stanu przedzawałowego, przypomniał mu wszystkie kolekcjonowane przez lata kontuzje i nieczuły na mijane magaziny pędził i gnał jak szalony byle szybciej i dalej. Na szczęście wkrótce dotarliśmy do Dobromila, gdzie nastąpiło ześrodkowanie, połączenie wszystkich podzbiorów w jeden zbiór i podzielenie go na dwa trzyosobowe podzbiory co uratowało nie tylko d..ę piszącego te słowa ale też i inne części ciała!
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  9. #9
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,310

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Trzy osoby, trzy namioty - przepych! A w temacie głównym mamy niedzielę, jest zaraz po mszy w polskim kościele, i ...

  10. #10
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    A w temacie głównym mamy niedzielę, jest zaraz po mszy w polskim kościele, i ...
    ... i cała sześcioosobowa załoga spotyka się na rynku. Pięcioro widać, szósty robi zdjęcie.


    Potem ekipa zwiedza osobliwości Dobromila.


    Potem ekipa pedałuje co sił w nogach na Czarną Górę.


    O, już wszyscy dojechali.


    A pod tą Czarną Górą znajduje się klasztor bazylianów.


    W klasztorze za czasów ZSRR funkcjonowała "pscychuszka".


    Psychuszka, to takie skrzyżowanie więzienia ze szpitalem dla psychicznie chorych. Kierowano tu na przymusowy pobyt przeciwników politycznych. Sieć takich obiektów pokrywała cały, wielki kraj dobrobytu.


    Obecnie klasztor jest remontowany. Otworzono m.in. celę klasztorną, w której mieszkał Roman Maria Aleksander Szeptycki, arcybiskup metropolita lwowski i halicki obrządku bizantyjsko-ukraińskiego.


    Następnie jedziemy na sąsiednią Ślepą Górę, do zamku Herburtów.


    Rowery zostają poniżej, w lesie, a zamek zdobywamy na piechotę.


    Z zamku błyskawiczny zjazd do Dobromila, postój przed przydrożnym sklepem, potem podział na dwie podgrupy. Skład podgrup tym razem inny, niż wczoraj. Podgrupa ze sfatygowanymi miejscami, na których się siedzi, jedzie do Saliny a potem wraca do Niżankowiec.
    Ci, którzy mają jeszcze dobrą tolerancję na kontakt z siodełkiem rowerowym, jadą doliną rzeczki Wyrwa do granicy, w stronę polskiej wsi Kwaszenina. Oczywiście bez zamiaru dotarcia do samej Kwaszeniony. Poniżej wyschnięta Wyrwa.


    Niestety, w połowie przygranicznej wsi Michowa (Мігово) młody pogranicznik, jadący z przeciwka starą Ładą, przepytał i wylegitymował nas. Powiedział, że tu jest прикордонна смуга i zalecił opuszczenie jej. Gdy jednak jechaliśmy dalej w stronę granicy, zawrócił i stanowczo nakazał jechać z powrotem. Obrazek z Michowej.


    W odwrocie także i my wstąpiliśmy do Saliny. Zdjęć nie będzie, bo smutne to miejsce. Potem dziurawym traktem wracamy z Dobromila.


    Most na rzece Wiar i za chwilę Niżankowice.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •