Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3
Pokaż wyniki od 21 do 26 z 26

Wątek: Dziurawym traktem do Dobromila

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,461

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    [QUOTE=Wojtek Pysz;162742]... Potem ekipa zwiedza osobliwości Dobromila.

    [/QUOTE
    warto było wejść na podwórze. Dom z ponurą przeszłością, w czasie okupacji kwaterował pewien gestapowiec. Zapewne to on kazał umieścić w wychodku macewy . Do dziś tam są ....

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Cytat Zamieszczone przez tomas pablo Zobacz posta
    warto było wejść na podwórze. Dom z ponurą przeszłością, w czasie okupacji kwaterował pewien gestapowiec. Zapewne to on kazał umieścić w wychodku macewy . Do dziś tam są ....
    Wiemy, weszliśmy tam gromadnie. Po uzyskaniu zgody od pani gospodyni, która też opowiedziała nam o swoich perypetiach z macewami.

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2014
    Postów
    56

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Też mieliśmy pojechać, ale jakoś się to (dosłownie i w przenośni) rozmyło. Gdybym wiedział, że szykują się forumowe ekipy to byśmy się ruszyli.

    PABLO

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    Ja jestem kilka dni bezkomputerowy. Proszę o kontynuowanie tematu. Pozdrowienia z Ostrego Vrchu.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar iaa
    Na forum od
    09.2008
    Rodem z
    Podkarpacie
    Postów
    465

    Domyślnie Odp: Dziurawym traktem do Dobromila

    A my wyjechalim bardzo wcześnie w niedzielę, dojechalim i gdy skręcalim rowery, to z mgły i znienacka wyłonił się bardzo obły kształt, rosą na włosiu odkrytym pokryty. Zacharczał głosem znanego i lubianego człekokształtnego - Cześć.
    Głos i minę miał nietęgą, bo ponoć jechał w chłodzie i porannej wilgoci, której nijak przez gardło przepuścić się nie da.

    Był mile widziany również z tego powodu, że posiadał mapę.
    A że jęczał - cóż taki jego urok.
    Droga, która nas spotkała i z którą my się spotkaliśmy, była mgliście sentymentalna, przejście mgliście tymczasowe, a miny przechodzących wyraziste i zadowolone.Dd1.JPGDd2.JPGDd3.JPG

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •