Wioska, do której teraz wjeżdżam, jest na "musztardowej" mapie, o której wspominał Pan Henryko. Jest też na innych mapach, nawet na mapie Google. Nie ma jej tylko na mapie, która rysowała Jimi, ale ona sobie przy okazji dorysuje. Motywem przewodnim mojego pedałowania jest droga. Do tej wsi też da się dojechać drogą. Najszersza i najtwardsza jest jest ta droga na początku wsi, koło cerkwi. Bo cerkiew jest tu pierwszym budynkiem, jaki napotkamy.
A na końcu wsi, kończy się także droga. Ale 100 metrów w górę rzeki widzę mostek.
Drewniany mostek wygląda na nienowy. Poręcz z powiązanych kawałków linek ma po prawej stronie a płaszczyzna desek pochylona jest w lewo.
Nie pękaj, przechodź - podpowiada mi coś do jednego ucha.
Masz dzisiaj dojechać do Dobromila - szepcze ktoś do drugiego ucha. Posłuchałem tego drugiego. Zresztą, daleko bym dalej nie zajechał. Pół kilometra stąd jest granica.


Odpowiedz z cytatem