Gdy się obudziliśmy, zobaczyliśmy dwie góry: postrzępioną Ślepa Góra z zamkiem po lewej i szpiczastą Czarną Górę z klasztorem bazylianów po prawej. A nad nami - przewody linii energetycznej.
Potem był szalony zjazd w dół, do drogi ...
... i śniadanko na tyłach ratusza.
Najbardziej smakowała gorąca kawa, podawana na stylowym stole w eleganckich filiżankach.
W oczekiwaniu na przyjazd mocnej podgrupy nr 3, 2/3 załgi udało się na polską mszę św. do kościoła Przemienienia Pańskiego.
![]()


Odpowiedz z cytatem