To co mówi don Enrico o podłych trunkach i przedwczesnych zejsciach dotyczy także Polski powiatowej.W ostatnich kilkunastu latach, w zasadzie za demokracji, zeszło z tego powodu tak wielu męszczyzn, że blady strach. Nikt nic z tym nie robi, po za najbliższymi nikt z władz i instytucji nie wylewa krokodylich łez, kościół milczy. To tak jakby panowała zgoda na alkoholową eutanazję. Z moich obserwacji wynika też, że jest dużo samobójstw. Mówię o swojej najbliższej okolicy. Jeszcze jedno, jest też zjawisko masowej ucieczki panien w szeroki świat. W żniwa, pod kołami kombajnu zginął najpracowitszy kawaler w okolicy, żadna panna nie brała go pod uwagę, za dużo hektarów i dobytku i roboty.


Odpowiedz z cytatem