Zrozumiałem z tego wszystkiego tyle, że Jimi o coś poszło ale nie za bardzo wiem o co. Trudno mi ogarnąć czy Jimi już nic nie napisze na tym forum, czy tylko w spornym temacie. Gdyby ta dziewczyna miała zamilknąć, to trochę tak jakby zawalił się mój wirtualny świat. Na nieszczęście ten świat już nie jest jedynie ułudą i bezkarnym gonieniem za wiatrem.
Lisk napisał to co kołatało mi się w głowie od samego początku z tym, że ja bym tego tak precyzyjnie nie umiał ująć. Jimi nie może tego zrobić i mam nadzieję, że na naszą prośbę nie zrobi.
Trzy dni kary bez jej wpisów w zupełności mi wystarczy.