Asiu, ja wiem, że Ty rozumiesz to co zaraz napiszę. I mam nadzieję, że Ty wiesz, że ja wiem, że Ty rozumieszAle napiszę to co mam napisać, bo może komuś coś to uświadomi, napiszę niekoniecznie odpowiedź na Twój post ale raczej jego kontynuację.
Otóż książka jest zupełnie innym medium niż nawet własna strona internetowa (czy też blog). Książka ma zupełnie inny zakres oddziaływania (współczesny Polak czyta mniej niż jedną książkę rocznie) a informacja w niej zawarta nie rozpływa się tak szeroko. Nad informacją wywieszoną w Internecie traci się panowanie bezpowrotnie, wszelakie linki i przekazywanie informacji dalej, kopiowanie i powielanie nie wymagają żadnego wysiłku. Książkę trzeba jednak zdobyć w jakiejś fizycznej postaci, kopię trzeba też zrobić fizycznie lub zeskanować (i, być może, powiesić w sieci). Nawet wtedy jednak ma najczęściej wyraźnie gorszą jakość i linkowanie do niej czy też kopiowanie fragmentów z niej nie jest takie łatwe.
Ile na naszym forum jest linków do innych stron a ile fragmentów papierowych książek? Tego nie da się porównać. Dlatego napisałem, że nad informacją udostępnioną w Sieci traci się kontrolę. Można kontrolować blog podobnie jak książkę, można moderować komentarze albo zupełnie je wyłączyć, można panować nad tą wybraną stroną - ale udostępniona na tej stronie informacja dalej żyje już niezależnie od chęci, zdania czy zamierzeń autora.
Więcej nie będę się już w tym temacie wymądrzał
Szczerze mówiąc dla mnie liczba wejść jest żadną informacją, bo nie wiem czy czytelnik po wejściu nie wzruszył tylko ramionami i nie poszedł dalej. Dopiero jak się odezwał i coś napisał to jego opinia staje się wartościowa.
Henio proponował kiedyś aby oceniać czytany wątek (każdy użytkownik może przydzielać wątkom swoje "gwiazdki") - i to jest jakieś rozwiązanie, trochę kulawe ale jednak dające pewien ogląd sytuacji. Jeżeli wątek dostał od 30 osób pięć gwiazdek to znacznie więcej niż 50 tys. wejść. Ale nadal mniej niż 2 komentarze.
Jeżeli chcecie czytać relacje to komentujcie te, które już się pojawiają. Nie po to autorzy wstawiają ja na forum dyskusyjne, żeby w ciszy odchodziły w zapomnienie.
Nawet nadgorliwe wcięcie jest lepsze od milczenia.
Oczywiście to moje osobiste zdanie, niekoniecznie trzeba się z nim zgadzać![]()




Odpowiedz z cytatem