Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 48

Wątek: Tam i z powrotem

Mieszany widok

  1. #1
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,299

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    Po Sinych Wirach zrobiłem sobie trzecią przerwę (druga była między parkingiem a Sinymi Wirami), też w wiacie. Tylko tym razem kamiennej, tej w Zawoju. Ależ mi smakowała wtedy herbata z termosu z michaszkami Wcześniej musiałem jednak oczyścić sobie miejsce na ławce, bu wiata była opanowana przez biedronki. Dziwne jakieś, po polsku nie rozumiały, kolory miały dziwaczne a kropki nieregularne i w zdecydowanie zbyt dużej liczbie:


    Może to te cudaki z Azji, co wypierają nasze rodzime boże krówki (*)? Tak na wszelki wypadek nie miałem dla nich litości, naszych biedronek bym tak z ławki nie zrzucał

    Dzień powoli miał się już ku końcowi, mnie zostało jeszcze tylko kawałeczek drogi, do Jaworzca. Stan wody w Wetlince, jak już pisałem, był niski, więc jak tylko wypatrzyłem po drugiej stronie wody krzyż pańszczyźniany to długo się nie zastanawiając przekroczyłem Wetlinkę w bród:


    I po dość długim dniu (prawie 13 godzin po pobudce) zameldowałem się w schronisku.

    (*) ciekawe, kto jeszcze używa określenia "boża krówka"?

  2. #2
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,299

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    Zameldowałem się w schronisku, dostałem przydział do pokoju nr 1 i poszedłem się zakwaterować. Rzuciłem aparat na łóżko pod oknem, natychmiast go podniosłem i już uważniej wybrałem łóżko przy drzwiach.

    Biedronki. Były wszędzie.

    Gospodarze schroniska musieli mocno z nimi walczyć, ale nie mieli szans. Z takim atakiem nie mogli sobie poradzić. Przy drzwiach było ich tylko bardzo dużo, czyli znacznie mniej niż pod oknem. Do biedronek nic nie mam (a już do naszych siedmiokropek to nawet mam dużo sympatii) ale w takiej liczbie jak wtedy jakoś specjalnie mnie nie radowały. Na szczęście poza koniecznością regularnego strącania ich z wybranych miejsc i sprzętów nie było z nimi kłopotu.

    Miałem wielką ochotę od razu położyć się spać, kilka godzin na powietrzu jednak robi swoje. Ale przemogłem się i poszedłem między ludzi Siedziało ich na dole kilkanaścioro, poza jednym wyjątkiem znacznie młodsi ode mnie. I chyba wszyscy dopiero odkrywający Bieszczady dla siebie. Zachwycali się połoninami, dawali sobie rady gdzie, co i jak. Gdzie spać w Górnych, co zjeść w Wetlinie, jak wrócić do cywilizacji.

    To co teraz napiszę może być uznane za spoglądanie na nich z góry, może nawet za jakąś złośliwość. Nic z tych rzeczy! Zupełnie szczerze i uczciwie napiszę, że zazdrościłem im ich pierwszych wędrówek po połoninach, pierwszego zauroczenia Bieszczadami, pierwszych noclegów w bieszczadzkich schroniskach. Ja już chyba jestem trochę zblazowany, bo tu mi tłumy przeszkadzają, tam samochody... Kiedyś tak nie było, mogłem się cieszyć każdym wyjściem ponad granicę lasu. A teraz bywa, że w ogóle ponad las nie wychodzę.

    Brakuje u nas na forum właśnie tego pierwszego zauroczenia Bieszczadami. Pojawiają się co jakiś czas osoby, które piszą o zaczątkach poważnej choroby, ale szybko znikają. Nie dzielą się z nami swoimi pierwszymi wędrówkami na Tarnicę, Rawki czy na Jasło. Szkoda. Jeżeli przypadkiem tę relację czyta jakiś początkujący adept bieszczadołazęgowania niech się nie czai, niech pisze i opowiada. To nic, że wielu z forumowiczów pewnie zna te miejsca i być może było tam wielokrotnie. Zawsze to jednak ciekawe, jak spojrzy się na nie czyimś, świeżym wzrokiem

    Koło dziewiątej byłem już w śpiworze.

  3. #3
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    ...Rzuciłem aparat na łóżko pod oknem, ...
    Sam się rzuć, a nie aparat co takie ładne zdjęcia robi
    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Pojawiają się co jakiś czas osoby, które piszą o zaczątkach poważnej choroby, ale szybko znikają. (...)
    Jak to, ja mam takie zaczątki, ja mam zaczątki, ja je mam!!!
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  4. #4
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,299

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Jak to, ja mam takie zaczątki, ja mam zaczątki, ja je mam!!!
    No właśnie, zaczątki masz ale pożytku z Ciebie tak po prawdzie nie ma, bo już z 10 postów walnąłeś w "Głodnych kawałkach" a jeszcze żeś nawet kroku na tej ostatniej wyprawie nie zrobił

  5. #5
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    "Brakuje u nas na forum właśnie tego pierwszego zauroczenia Bieszczadami."

    -Bazyl kiedyś się ze mnie śmiał, bo ja cały czas dryfuję na fali, że miejsce w Bieszczadach, do którego pójdę uważam za najfajniejsze z dotychczasowych. I tak potrafię jednego razu wyjść na "najfajniejszą górę w Bieszczadach" po czym za miesiąc wchodzę na kolejną, "jednak najfajniejszą górę w Bieszczadach". I tak chodząc mam wrażenie, że co następna to jest fajniejsza. To jest taki stan poznawania i odkrywania. Oczywiście, równie często dochodzę do wniosku, że właściwie te całe Bieszczady to mi się już znudziły. Po czym, gdy idę potem w góry to znów wydają się najfajniejsze. Ostatnio zaczęłam tworzyć kategorie -"najfajniejsza góra zalesiona", "niezalesiona", "dolina rzeczna", "dolina bezrzeczna" -bo jeżeli wszystko na raz jest najfajniejsze to chciałam to podzielić, by wszystko było na równi na 1 miejscu ale w swojej kategorii. Tyle o pierwszym zauroczeniu.
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  6. #6
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,299

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    Bazyl kiedyś się ze mnie śmiał
    Może nie "śmiał się" tylko się "uśmiechał"? Jakiś nie mogę sobie wyobrazić, żeby Bazyl śmiał się z czyjegoś zauroczenia Bieszczadami

  7. #7
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    Nie, śmiał i ja też się śmiałam, bo normalnie też bym się śmiała z takiej sytuacji. Jak wiesz jesteśmy kumplami więc takie śmiechy są pozytywne :)
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  8. #8
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,299

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    Nie, śmiał i ja też się śmiałam
    W takim razie niech Wam będzie na zdrowie!

  9. #9
    Szkutawy
    Guest

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    Tak czytam i czytam i mam takie pytanie. Czy to, aby nie za nie bezpieczne? Około roku temu, może ciut dalej, czytałem na pewnym forum (), że na Sinych Wirach to niedźwiedzie turystów non stop ganiają "łamiąc młode świerki i buki".

  10. #10
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,299

    Domyślnie Odp: Tam i z powrotem

    Cytat Zamieszczone przez przemolla Zobacz posta
    na Sinych Wirach to niedźwiedzie turystów non stop ganiają "łamiąc młode świerki i buki".
    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    ...i jawory, nie zapominajmy o jaworach!

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Rowerem na Słowację i z powrotem przez zieloną granicę.
    Przez Wojtek Pysz w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 25-04-2022, 22:54
  2. Takie tam wędrowanie
    Przez Henek w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 260
    Ostatni post / autor: 18-09-2017, 21:42
  3. Na Słowację i z powrotem...?
    Przez krysp w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 03-08-2007, 18:55
  4. Byłem tam n*raz
    Przez marekm w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 07-07-2003, 19:45
  5. co tam budują?
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 20-04-2001, 16:35

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •