Wojtku i Krzychu: niewątpliwie macie rację. Na północ od połonin mieszkają smoki (głównie te czarno-żółte).
długi: dbam o linię!

Skromne śniadanko się skończyło, trzeba było ruszać. W las, jak zwykle. Smoki...



... pilnowały żebym nie zbłądził, szedłem więc pewnie ciesząc się lasem i ciszą.



A jak czasem słoneczko przyświeciło z jednej...



... lub drugiej strony to i odleglejsze cuda mogłem pooglądać.



Szedłem więc, oglądałem, godziny mijały. Zacząłem się nawet martwić, że Drzewa już nie ma. Na szczęście niepotrzebnie, jest!



Uspokojony mogłem ruszyć dalej, w kierunku nieodległej już Terki.