Dokładnie 2 tygodnie temu trasa Rozsypaniec-Halicz-Tarnica, przeżywała zmasowany najazd ludzi spragnionych jesiennego widoku Bieszczadów. O godz. 16:00, Wołosate zaparkowane było do granic możliwości, zarówno na parkingach jak i na poboczach. Limit "dzień dobry" wyczerpałem na najbliższe 10 lat. Nieprzyzwyczajony do takich tłumów, czułem się jak na procesji. Pomimo tego, dzięki pogodzie i wspaniałym widokom, które przez 11 lat uległy pewnemu rozmyciu, satysfakcja i wrażenia wspaniałe.
Tłumy1.jpg Tłumy2.jpg Tłumy3.jpg



Odpowiedz z cytatem