Jeszcze kawałek po dywanie z liści,
jeszcze widok na Terkę,
jeszcze rzut oka na łąki, którymi zaczynałem wędrówkę dwa dni temu (trochę mnie martwiło, że dziś byłem po dokładnie przeciwnej stronie)
i już byłem przy samochodzie.
Koniec![]()
Jeszcze kawałek po dywanie z liści,
jeszcze widok na Terkę,
jeszcze rzut oka na łąki, którymi zaczynałem wędrówkę dwa dni temu (trochę mnie martwiło, że dziś byłem po dokładnie przeciwnej stronie)
i już byłem przy samochodzie.
Koniec![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)