Potok, w którego dolinę zszedłem, według słowackiej mapy nazywa się Obsarsky. Na mojej cytowanej mapce (Compass, B.Niski 2014) nie ma on nazwy a zielony szlak biegnie na mapie po prawej stronie potoku. Gdyby tak było rzeczywiście, to zejście do Cigelki mogło by być dość ciekawe. Szlak przebiega obecnie po lewej stronie potoku i prawą stronę widzimy tylko przez prześwity w krzakach.
To osiedle cygańskie, gdzie stoi mnóstwo biednych domów, mieszka mnóstwo biednych ludzi a do potoku wrzucone zostały tony śmieci.
Dotychczas nie spotykałem tybylców ani miejscowych, ani zamiejscowych. Wyjątkiem był jeden sympatyczny i długowłosy brodacz w Regietowie, mieszkający w chatce nad potokiem. W Cigelce statystyki napotkań tubylców mocno podskoczyły w górę.
Tutaj grupkę wracających ze szkoły dzieciaków pilotuje mama, utrzymując w gromadce dyscyplinę.
Następne grupki, idące samopas już przeprowadzają przesłuchanie, co ja tam niosę w plecaku i wnoszą postulaty o wyjęcie z niego cukierków albo dwóch złotych.



Odpowiedz z cytatem