Zaś ja odpowiem na drugą część pytania, która jest trochę OT, bo nie o Bieszczadach.
Jeżeli chodzi o inne góry w okolicach Koszyc to ja bardzo polecam Słowacki Kras.
Są to trochę takie góry - nie góry, raczej krasowe płaskowyże, ale ponieważ inne i nie spotykane u nas więc ciekawe. Wchodzi się stromo na krawędź tego płaskowyżu (zazwyczaj 300-400 m deniwelacji) a potem można wędrować kilka godzin prawie po płaskim, terenem z licznymi lejami krasowymi, pięknymi drzewami o trochę "parkowym" charakterze.
Na koniec trzeba zejść znowu na dół. Na płaskowyżach są nieliczne wioski zamieszkałe zazwyczaj przez Cyganów, ale ludzie bardzo przychylnie nastawieni.
Osobiście byłam tam kilka razy wiosną oraz latem, ale nigdy jesienią, ale myślę, ze jesienią, ponieważ są tam lasy bukowe też musi być pięknie.
Jest to blisko Koszyc, około 50 km na zachód od miasta, z dobrym dojazdem.
Są tam też ciekawe jaskinie, udostępnione do zwiedzania.
Parę moich zdjęć z tamtego rejonu (od 1 do 39)
https://picasaweb.google.com/1101440...2943/Lato2013#
edit:
Jeszcze dopiszę, że na Słowacji nie ma problemów z nocowaniem "na dziko" poza parkami narodowymi, w każdym razie sama tam biwakowałam dziesiątki razy, a także spałam w kolibach, szałasach itd. i nigdy nikt się nie przyczepił. W niektórych parkach narodowych są wyznaczone miejsca biwakowe (darmowe).
Jeżeli chodzi o Słowacki Kras to tam ze względu na krasowy charakter terenu mogą być problemy z wodą. Trzeba sprawdzić gdzie są źródła i tam biwakować, a są takie płaskowyże np. Plesivska Planina, gdzie na całym płaskowyżu nie ma ani jednego źródła.


Odpowiedz z cytatem