Piotrku, jestem pełna uznania dla tej formy turystyki i zwiedzania gór jaką jest masakryczna rzeź - Łemkowyna Ultra Trail :) Czy ten wątek nie był czasem wcześniej w dziale "turystyka nie-bieszczadzka"? Biegi górskie to jak najbardziej forma turystyki i bardzo się cieszę, że dzielisz się z nami foto-relacją z Beskidu Niskiego. W sumie to się powtórzę, bo już rozmawialiśmy na ten temat -zaskoczyło mnie Twoje dobiegnięcie do mety bo przecież mówiłeś mi przed wyjazdem, że jedziesz tylko na rekonesans, na próbę bez większego, specjalnego treningu. A meta miała być za rok :D Nie żebym nie wierzyła w Twoje możliwości, bo nie w tym rzecz. Określenie "miałem dzień konia" i tak jakoś wyszło -rozbraja wszystko na łopatki ;D Trzymałam kciuki. Oczywiście gratulacje.
Moim zdaniem taka forma turystyki działa mobilizująco -a zwłaszcza zdjęcia jakimi się z nami dzielisz. Od kilku miesięcy chodzi mi po głowie pomysł wzięcia udziału w krótkim biegu górskim -pół maratonie, rzeźniczku lub coś w tym stylu. Zobaczymy za rok. A tymczasem idę teraz pobiegać
ps. "Robienie nic" z wami w Radocynie było fajowe ;p



Odpowiedz z cytatem