Cytat Zamieszczone przez Marcowy Zobacz posta
Taki okruch:

Lato ’85 albo ’86, mój pierwszy wyjazd w Bieszczady.
***
Próbuję wyobrazić sobie dziś swoją reakcję, gdyby moje dziecko po powrocie z obozu opowiadało, że:
- całe dnie łaziliśmy sami po górach,
- nie było żadnego transportu, najwyżej autostop,
- pani opiekunka znikała na cały dzień,
- można było chodzić środkiem strumienia po pas w wodzie,
- trzeba było żebrać o chleb,
- a jeden kolega to nawet wpadł do niezabezpieczonej studni…

A przecież wtedy „nikt nie narzekał” :)
Wtedy jeszcze obowiązywała inna hierarchia wartości. Doceniało się rzeczy proste i szanowało ludzi z autorytetem. I trzeba sobie było radzić bo łatwo nie było. I nie narzekać. I chyba radość z przeżytych doznań była wtedy głębsza.
A czarno-białe odbitki, często nieostre, rozmyte to dla wielu nośniki niesamowitych emocji. Pewnie i barwne z tych czasów działają podobnie - z pewnością najbardziej emocjonalnie odbiera je autor, ewentualnie obiekt fotografii.
A pojawią się jakieś foty bez naruszania danych osobowych, oczywiście? Dopuszczam paski na oczach