Fakt - czasy się zmieniły... Sam pamiętam, jak ok. 1986 r. koledzy motocykliści sobie pomagali, nawet z paliwem, które na kartki było... Ew. zwrot kosztów, najczęściej "w naturze".
Obecnie czytam (i jestem członkiem) forum motocyklowo-podróźniczego i... ludzie jeżdżą po "Dalekich Stanach" (Kirgi-, Kazach- itd, Afgani- [nawet] -Stan). I wychodzi, że - im trudniejsze warunki życia w danym rejonie, tym większa chęć (traktowana jako konieczność raczej) do pomocy potrzebującemu.
Znak czasów - czy tylko "u nas nie trzeba, bo już mamy..... Assistance, pewnie On też ma" ?
Sam parę razy doświadczyłem sytuacji, gdy - bez pomocy Dobrych Ludzi, byłaby Kicha.
Niech chęci pomocy potrzebującym trwają dalej !



Odpowiedz z cytatem