Dlaczego czasem h a czasem g. Teraz właśnie słyszę w telewizji wypowiedz znanego polityka Jacka Halickiego. Dlaczego nie Galickiego, albo Kalickiego? Trzeba by zapytać właściciela nazwiska, możliwe że jego drzewo genealogiczne dałoby odpowiedz.
Hałycina, Hałycina. To słowo zewsząd mnie osaczało podczas pierwszego pobytu w Tarnopolu a tyczyło się określenia regionu Galicja. SS Hałyczyna, księstwo halickie, horb, horodyszcze, to tylko kilka skojarzeń. Mocne h, które było przyczyną alergii pewnego PRL-owskiego polityka zmieniającego nazwy miejscowości. Może kiedyś Austriacy robiąc mapy czerpali nazwy ze żródeł polskich a chyba mniej z natury. Razem łącząc to wszystko, to nie dbając zanadto o pochodzenie słów łatwo o zniekształcenia.