...Co prawda plan przejścia na piechotę z Hoczwi do Cisnej mi się posypał, ale miałem całą noc przed sobą aby wymyślić plan rezerwowy. Łopiennik? Wielki Dział? A może plątanie się w okolicach Baligrodu? Niestety nie zdążyłem podjąć wieczorem decyzji, bo... zasnąłem. I jak się już rzekło spałem dobrze. Dobrze i długo
