Byliśmy bardzo blisko siebie i to przez dłuższą chwilę. Coś tam wygrzebywał spod śniegu, chwilami przerywał żer-owaniei rozglądał się bacznie - na zdjęciu właśnie taka chwila. Gdybym nosił ze sobą teleobiektyw (a nie noszę, i tak mi ramię usycha od targania lustrzanki z jednym obiektywem) można by było policzyć mu migdałki
![]()




Odpowiedz z cytatem