Przyznam, że jest mi zwyczajnie przykro. Wiem, że niewiele osób interesuje przeszłość Bojkowszczyzny Zachodniej, ale nie spodziewałem się, że aż tak niewiele. Na myśl przychodzi takie podejrzenie, że co najmniej wątpliwej jakości twórczość pana od zakapiorów zaspokaja te potrzeby. Wiem, jest trochę całkiem sensownej literatury tematu, nawet po polsku, ale rozproszenie w tej materii jest olbrzymie, a to w postaci pojedynczych artykułów, a to w "Bieszczadzie", a to w "Płaju", a to w MMBL w Sanoku, a to w "Bieszczadach Odnalezionych" etc. etc. W tej liczbie oba Słowniki Historyczo - Geograficzne Stasinka, gminy Lutowiska i Cisna, ale to są wydawnictwa raczej historyczne, nie etnograficzne. Cóż, wyżaliłem się i tyle.


Odpowiedz z cytatem