Droga jest już przejezdna i nie została podmyta. Pobocza drogi mają trochę błota na tyle, że swobodnie nie miną się w pełnej szybkości samochody. Trzeba uważać! Widać zniszczenia i siłę przyrody. Gdyby trochę poszło więcej błota, kamieni i drzew to mielibyśmy nowe "zwiezło" z Jeziorkiem Nasiczniańskim (poszły dwa osuwiska). Lokalizacja - patrząc od Berehów G. to kilkadziesiąt metrów przed tabliczką "Nasiczne". Z lewej strony na górze potworzyły się spore jary co ułatwi w przyszłości następnym "zwiezłom".