Dyskutowaliśmy kiedyś o tym z Wojtkiem i doszliśmy do wniosku, że obraz Ukrainy jest tam dość jednostronny, Szczerek widzi głównie to co chce zobaczyć. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest ciekawa i warta uwagi.
Przy okazji zareklamuję wcześniejszą książkę tego samego autora: "Siódemka". Tym razem o Polsce widzianej z identycznej (niekoniecznie obiektywnej) perspektywy jak Ukraina w "Tatuażu...".



Odpowiedz z cytatem