Tak, tak ... w Republice Komańczańskiej wszystko zakluczone po za latem... tylko zostaje sklep GS-u i bar na krzyżówce... ten przy ulicy Po Zbóju. Szwendaliśmy się prawie cztery dni w okolicach po których Ty wędrowałeś i spotkaliśmy tylko trzech rowerzystów na rowerach z monstrualnymi oponami (w Komańczy) i na Wahalowskim miejscowych off-rołdowców...
1-DSC_1352.jpg


Odpowiedz z cytatem
