W 1977 roku jechałem koleją do Komańczy takimi wagonikami, w których jeszcze były drewniane szczebelkowe siedzenia, oczywiście pociąg był ciągnięty przez parowóz, więc w wąwozach przy otwartych oknach czasem robiło się duszno.
Cieszę się, że pociągi wracają na tę trasę. Mimo, że te nowoczesne składy nie wyglądają oldskulowo, ale dobrze, że są.
Czy jest jeszcze szansa, by kiedyś w Rzepedzi przesiąść się do wąskotorówki? Patrząc na mocno naruszone czasem mosty nad Osławą, patrz foto
DSC_0705_1.jpg
wydaje się, że byłoby to duże przedsięwzięcie inwestycyjne, którego obecny operator kolejki nie udźwignie.
Czy są w ogóle jakieś plany wydłużenia trasy kolejki?
Rośnie ruch turystyczny w Bieszczadach, to widać szczególnie w ostatnich latach, a ze względu na wypadnięcie niektórych tradycyjnych kierunków wyjazdowych do ciepłych krajów wydaje się, że gości będzie jeszcze więcej. Reaktywacja kolejki byłaby znakomitą propozycją turystyczną i lokalną atrakcją, na bazie której mogłyby skorzystać miejscowości położone wzdłuż jej trasy.
Pytanie tylko, czy na pewno chcemy, żeby przyciągać więcej turystów w Bieszczady, bo grozi to ich zadeptaniem i "zakopanizacją" tych bardziej atrakcyjnych rejonów.