Gdy sznury samochodów ustawiają się na ulicach miast w zatory, a w głowie tańczy vat z zipem , chciałoby się urwać gdzieś .... i zejść we wtorek (po sezonie) do schroniska .
Najlepiej do takiego gdzie turysta jest mile widziany. Tam czeka spokój.
Na razie tylko czytam i zgaduję w którą stronę Wojtek ruszy z rakietami przytroczonymi do plecaka.


Odpowiedz z cytatem